GRILLZ – WHAT?

Pamiętacie post w klimacie SWAG i dotyczący dominacji kultury hip-hopowej w modzie? Właśnie tak. Myślałam, że temat został omówiony dość dokładnie… Myślałam, że nic mnie nie zaskoczy. Jakże się myliłam! Jak mogłam zapomnieć, że w modzie, a zwłaszcza tej ulicznej, nic nie trwa wiecznie? Teraz nawet klasyka jest, hm – unowocześniana. Tak też było i w tym przypadku. Zacznijmy od początku.

Zwróćcie uwagę na to, że oprócz projektantów to autorytety wyznaczają „trendy” i to w każdej dziedzinie. Jeśli nie autorytety, to – cóż, osoby sławne, znane, celebryci, słowem: cała słodka śmietanka show-biznesu. Kto tym razem nas zaskoczył? Madonna. Tak, wydawałoby się, że ta Pani wyczerpała już swój limit i wykreśliła z listy rzeczy „do zszokowania” wszelkie pozycje. Nie, nie. Na swoje ostatnie (już 55!) urodziny założyła coś, co po prostu nazywamy grill.

MADONNA GRILLZ

CO TO JEST? Ani to ładne, ani przydatne! Zwłaszcza na urodzinach, no ludzie – strach pomyśleć co ona planowała skoro był jej potrzebny… Bo grillz to nakładkI na zęby. Często wykonywana ze złota, srebra, platyny, a dla fanów bling bling zdobiona diamentami lub innymi kamieniami szlachetnymi. Kto zaczął tę modę? Jak możemy się spodziewać – raperzy. To oni zaczęli je nosić już w latach 80, jednak na jakiś czas używał ich także Marilyn Manson i Travis  Barker – goście nie mający nic wspólnego z HH. grill

Obecnie noszą je także przedstawicielki płci pięknej – naprawdę, o ile u mężczyzn byłabym w stanie przymknąć oko, to u kobiet? Przerażające, jednak nie wystarczająco dla Rihanny, Katy Perry, które ubierają TO COŚ na co dzień. Moda na grillz robi furorę – przy okazji teledysków i sesji zdjęciowych noszą je także Kim Kardashian (Kanye, co ty robisz tej dziewczynie!), Miley Cyrus, Lady Gaga oraz… Beyonce! Kto by pomyślał?

rs_600x600-130715164859-600.Rihanna3.mh-horz

Myślałam, że jestem tolerancyjna jeśli chodzi o wszelkie nowinki, a nawet, że byt każdej z nich jestem w stanie jakoś logicznie wytłumaczyć. Niestety, furora tego cuda mnie nie przekonuje. Ba, nawet mnie martwi! Drogocenny dodatek świadczący NIE o klasie, lecz o bogactwie? Dodatek, który szpeci, a nie zdobi? Ulica to miejsce dla mody bardziej otwarte, jednak nie nadużywajmy tego! Nie wyobrażam sobie życia w czasach, gdzie zamiast rękawiczek będę zmuszona nosić rękawice bokserskie, bo tak będzie „modnie” i ekstrawagancko.

Cóż, moja refleksja jest tu prosta – mam nadzieję, że nikt kto nie jest szaloną gwiazdą śpiącą na zielonych dolarach nie pozwoli sobie na grillz i nie założy go gdzieś indziej, niż – np. na ring. Już i tak w swoim życiu mieliśmy wystarczająco dużo wpadek streetwear’owych, które uparcie lansowaliśmy na ulicy – buty z noskami jak żelazka, tipsy… Nie pozwólmy sobie, kochani, na kolejną wpadkę – grillz omijamy sze-ro-kim łukiem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s