FENOMEN TOREB LV

Dziś już drugi post z serii „fenomen” – pamiętacie ten, o fenomenie kratki Burberry? To dziś o torbach Louis Vuitton. Tak, dokładnie – dobrze kojarzycie tę markę, zwłaszcza, że na jej temat zrobiło się w Polsce niespodziewanie głośno. To chyba za sprawą tego kuferka, który był idealną ścianką do robienie zdjęć i wrzucania ich na facebook’a  przez młode dziewczynki.  A tak na poważnie – otwarcie sklepu w Warszawie. Wydarzenie bardzo poważne, gdyż niewiele brandów lokuje w naszym kraju swoje podwoje i lepiej nie analizujmy dlaczego tak jest. Wnioski mogą być przykre.

Jednak… Louis Vuitton. Potęga w świecie mody. Słynny francuz na początku zaczynał od torebek i walizek, później ekspansja poszła dalej w dodatki i ubrania. Mimo wszystko, to ta pierwsza grupa wpłynęła na jego sukces i stworzyła mu renomę twórcy najlepszych torebek pod słońcem.

Wraz z sukcesem nadchodzą i naśladowcy dla których stajesz się idolem – tak też było i w tym przypadku. Torby i walizki Louis Vuitton to najczęściej podrabiane rzeczy na świecie, zaledwie MNIEJ NIŻ 1%  ich tworów nie jest podrabianych. Negatywnie imponujące, jednak to fakt. Fakt, który potwierdza chyba cały świat. Będąc w Rzymie nie dało się nie zauważyć (ba, sami się pchali by być zauważonymi) czarnoskórych handlarzy, którzy na Piazza Navona nosili po 50 podrobionych torebek na ramieniu i za symboliczne 20 euro byli skłonni ich się pozbyć. Oczywiście, nie muszę chyba wspominać, że prym wiódł LV?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Warto dodać, że najczęściej podrabianym wzorem jest  Monogram Canvas, który teoretycznie – piekielnie trudny do podrobienie jest masowo podrabiany w fabrykach w USA.

Podróbkę można poznać bardzo łatwo – widać, że jest niechlujna, zwykłe przeszycia w nieodpowiednich kolorach, niedbałe i niesymetryczne elementy – to widać. Gorzej jest z tymi świetnymi podróbkami, które poznasz chyba tylko po tym, gdy zapytasz właściciela „ile, tak serio, kosztowała?”. Rozpoznanie ułatwia także fakt, że oryginalne LV są w całości wykonywane ręcznie. Zawsze.

Z racji, iż sama nie posiadam takiej torebki, nie będę udawać eksperta i profesjonalnie tłumaczyć Wam czym charakteryzuje się oryginał – świetnie zrobiła to Charlize Mystery o TU.

lvka

Torby Louis Vuitton, pomimo tego, że są klasyką i klasą samą w sobie, co roku ukazują swoja „podrasowane” oblicze. Dyrektor kreatywny – Marc Jacobs nie pozwoliłby na to, by słynne LV kiedykolwiek się znudziło… I skoro mowa o nudzie, w mojej subiektywnej refleksji – mi LV już się znudził, opatrzył. Ten sam problem co z kratą Burberry – jest wszędzie, więc straciła już trochę swojej magii. Nie powiem, że nie – jakaś część mnie wzdycha za tą torebką i chciała by mieć kieszeni co najmniej 2 500 zł na model Neverfull, jednak z drugiej strony przeraża mnie, że „taką samą” ma co druga osoba. Przepraszam bardzo, ale kiedy widzę 15latkę z taką torbą moje myśli krążą gdzieś pomiędzy „Dziewczyno, myślisz, że się nabiorę” a „Co za niesprawiedliwość, na to dziecko pewno nie doceni jej fenomenu!”. Niestety, pomimo tego, że LV jest w stolicy i każdy kogo stać ma szansę na taką limitowaną torebkę – to i tak większość wybiera podróbki i to takie, które nawet NIGDY nie były w produkcji. Bolesne, bo dziwią mnie osoby, które naprawdę łudzą się, że każdy bez problemu się nabierze, a „ja będę taka fajna, no bo co – w końcu mam LV!”.

lv

I tak wygląda historia ikony mody.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s