FOREVER IN BLUE JEANS

Otwórzcie swoją szafę. Nie ważne czy panuje tam porządek, ubrania są ułożone kolorystycznie, pochowane w specjalnie pokrowce – to naprawdę nieistotne. Teraz wyobraźcie sobie, że zabieram z tej szafy jedna rzecz. Zabieram, a Wy zapominacie, że kiedykolwiek istniała. Jeans. Pusto, prawda? Ba, mogę się założyć nawet, że nie wyobrażacie sobie takiej sytuacji.

Jeans, sensu stricte, jako materiał to chyba najbardziej streetwear’owa rzecz na świecie jaką można sobie wymyślić. Typowy casual, który swojego miejsca nie znalazł w dresscodzie z wyższej półki – i bardzo dobrze! Dzięki temu, jest dostępny dla każdego i dzięki temu stanowi coś w rodzaju uniwersum.

katjeans

Najbardziej nobilitującą rolę jeans zawdzięcza spodniom. Och, ile to rodzajów, krojów i wzorów widział już świat! Nigdy nie wychodzą z mody, ewentualnie – w którymś sezonie, przeżywają narodziny na nowo. Podarte, wytarte, przetarte, klasycznie niebieskie, w kolorach tęczy, krótki, długie… Nie mam już siły dalej wymieniać. Jednak istnieje JEDEN model, który na nowy rodzić się nie musi – przeszedł już do legendy i stał się (uwaga, moje ulubione słowo) kultowy. Flagowy model Levi’sa – 501 jest już od blisko 140 lat na szczycie szczytów. Model ten wyróżnia się klasycznymi, prostymi nogawkami, charakterystycznymi przeszyciami, czerwoną metką oraz pięcioma guzikami zamiast suwaka. Nosili je już James Dean, Marlon Brando, bliska memu sercu Marilyn Monroe, a nawet Jackson Pollock. Spodnie, które, tak naprawdę, niczym się nie wyróżniają – jednak może to właśnie ta stałość jest w nich najpiękniejsza? Może ich historia? Kto wie, jednak to one wypromowały jeans jako materiał nie tylko do kombinezonów dla robotników.

mmmkat

Oczywiście, jeans to nie tylko jeansy. Są jeszcze kurtki, kamizelki, buty, gumki do włosów i wiele, wiele innych przedmiotów, które tym materiałem można obwlec. Musze przyznać, że o ile rola jeansu w jeansach mi się podoba i podbija moje serce, to ciężko mi go zaakceptować w innym wydźwięku. Ja osobiście nienawidzę, naprawdę szczerze nie znoszę kurtek jeansowych.  Nie dość, że każdy wygląda w nich jak małe pudełko, to jeszcze są przypadki, które łączą jeans z jeansem. Chyba nie ma rzeczy, która wyglądała by gorzej, serio. I nie łudźcie się naiwnie, że kurtka w jasnoniebieskim kolorze, a spodnie w ciemnoniebieskim uratują Waszą stylizację. Nie. Jeansowy total look odpada. Czego jeszcze nie potrafię przetrawić? Małych, krótkich jeansowych spódniczek – w takim zestawie trudno o to, by nie wyglądać tanio.

levis kat

Mimo wszystko, jeans fantastycznie łączy się z różnymi innymi tkanina, stanowi świetną bazę. Na ulicy prezentuje się doskonale, pasuje do wszystkiego –  pomimo, że już trochę się opatrzył. Chociaż, właściwie – może to dzięki temu świat mody stawia na śmielsze rozwiązania i proponuje nam już nie tylko spodnie i kurtki, ale i ogrodniczki, koszule, marynarki? Wydaje się, że ukazał nam się już we wszystkich możliwych obliczach, choć sądzę jednak, że to nie wszystko na co go stać. Czym nas zaskoczy? Ulica zauważy to pierwsza, na pewno

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s