STREET-STYLE IN NEW YORK CITY

Nowy Jork. Stolica świata z multikulturowym społeczeństwem. Tak wiele narodowości skumulowanych na obszarze NY tworzy mieszankę wybuchową, która wbrew pozorom… nie wybucha! Mimo tej mieszaniny różnych kultur, wyznań, kolorów skóry i upodobań modowych  każdy na ulicy jest podobny – widocznie w powiedzeniu  „nowojorczykiem nikt się nie rodzi, tylko się nim staje” jest trochę więcej niż ziarenko prawdy.

Pierwszy rzut oka na ulice Nowego Jorku i możemy napawać się widokiem modowego puryzmu, prostoty i, choć naprawdę nie cierpię tego określenia, sportowej elegancji. Tutaj styl streetwear’owy wytworzył Michael Kors i Donna Karan – matka i ojciec nowojorskich ulic. Obydwoje wychodzą z założenia, że „ubrania mają po prostu sprawiać radość”, a także mają być na tyle proste, by nie pozostawiały w cieniu naszej osobowości. Genialna i bardzo autentyczna dewiza.

Pomimo, że Ameryka Północna, całe Stany kojarzą Wam się najpewniej z rozpieszczonymi Kim Kardashian i Paris Hilton tego świata, które kochają róż, a ich motto to „im skąpiej, tym lepiej” to muszę was niestety (a może stety?) rozczarować. Nowojorczycy kochają ubrania szlachetnej jakości, o klasycznych krojach, lecz innowacyjnych materiałach. Właśnie to klasyka czy ubrania typu basic tworzą bazę ich stroju, wokół których kreują potem wszelkie wariacje. Dlaczego tak jest? Cóż, Nowy Jork naznaczony jest piętnem takich ikon mody jak Audrey Hepburn, Sarah Jessica Parker czy królowa – Anna Wintour, które, po prostu, nie pozwalają mieszkańcom NYC na takie wpadki jak na Zachodni Wybrzeżu, wśród mieszkańców Los Angeles. W Nowym Jorku liczy się marka, bo to właśnie ona jest gwarancją wspomnianej jakości, elegancji oraz ukochanego przez mieszkańców Manhattanu – luksusu, jednak to nie boli i nie razi naszych oczu. Ubrania, które wybierają mieszkańcy Nowego Jorku  są tak subtelne w swej prostocie, że aż wyrafinowane.

Oczywiście, powyższa charakterystyka ulic Nowego Jorku, to – tak jak mówiłam, tylko „pierwszy rzut oka”. Ten mocno amerykański styl, trochę ugrzeczniony, ale oryginalny PRZEWAŻA na ulicach, ale to nie jedyny streetwear jaki, będąc w NY, będzie dane nam poznać. Każda najmniejsza dzielnica, poszczególna ulica czy plac tego rozległego miasta, dba o swój indywidualny wygląd. I tak, między innymi na:

5th Avenue – ulica nowobogackich, o bardzo szlachetnym stylu – czy na spacerze z psem, czy w drodze na siłownię – kobiety zawsze w szpilkach i torbach przekraczających wartość 10 000 $,

Wall Street – dzielnica pieniądza, w której pierwsze skrzypce gra koszula szyta na miarę, oczywiście z monogramem (bo bez niego to po prostu wstyd!), doskonale skrojony garnitur od Toma Forda i idealnie czarne oraz idealnie błyszczące buty,

Williamsburg – kolonia wszelkich artystów, którzy kochają hippisowski luz, zbyt duże kolczyki oraz sportowe obuwie. Właściwie, patrząc na styl, Broadway wygląda tak samo,

Times Square – bez komentarza, gdyż nowojorczyk się tam nie pokaże – Times Square to mekka turystów,

Hell’s Kitchen – słaba renoma tej dzielnicy, wykształciła styl, w Polsce określany mianem, hipstera. Chyba sami rozumiecie, co to znaczy?

I dalej bym mogła tak wymieniać, bo o Nowym Jorku i jego streetstyl’u można rozmawiać godzinami. Dążąc do podsumowania, miasto to nie ma jednego określenia na swój styl. Jest on i sportowy, i luksusowy – wygodny i dziwny, urozmaicony i prosty. Aby go poznać i zrozumieć, cóż – chyba trzeba stać się tym nowojorczykiem.

A, że cały świat patrzy na NYC i bijące z niego trendy, to i Wy popatrzcie:

kkkonstreet

kkoonstreet

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s