ORYGINALNE PODRÓBKI

Po co oglądać nam setki pokazów, dopatrywać się trendów, które u każdego projektanta i tak są inne? Nie zaprzeczę, fakt – czasem się powtarzają, lecz tylko w 10% maksymalnie. Szukanie trendów na pokazach to prawdziwa sztuka i trudne zadanie, dla prawdziwych koneserów – dla takich, którzy potrafią odróżnić elementy stałe w danej kolekcji (hej, wcale nie wróciła moda na pikowane torebki, Chanel ma je od zawsze!), elementy, które kiedyś były modne – od tych nowych i, teoretycznie, ukazujących trend sezonu.

Po co więc nam tak się męczyć? Wystarczy, tak naprawdę, ulica. To ona prezentuje prawdziwy kalejdoskop barw, tkanin i krojów. Prawdziwy wgląd w to CO JEST modne i CO się przyjęło u nas, w Polsce.

Dochodząc więc do meritum, pomijając temat poznanego na ulicy mundurka Warszawiaka (o którym już tu pisałam), poznałam nowy trend warszawskiego streetwear’u – oto ORYGINALNE PODRÓBKI.

Oczywiście, nie mowa tutaj o doskonałych podróbkach, wyglądających jak oryginały i stanowiących niemożliwy wręcz do wyobrażenia kunszt krawiectwa. Mowa o ubraniach i dodatkach z sygnaturą topowych marek modowych, ale z przyznaniem się do tego, że to fałszywka. Zaplanowana fałszywka.

Trudno uwierzyć, że ktoś może założyć podróbkę bijącą po oczach fałszem, prawda? A jednak! Mnie zdarzyło się już takie zobaczyć, i to nie tylko w Internecie. Bluza ze znanym znakiem skrzyżowanych C, a pod spodem, niechlujny napis, niby mazakiem – FAKE. T-shirt Yves Saint Laurent z podpisem – Your Life Sucks. Full cap z napisem COMME des FUCKDOWN, udający COMME des GARCONS. Przykładów można wymieniać bez liku.

Pomysł na oryginalne podróbki jest pomysłem dość kontrowersyjnym, ale wg. mnie – fantastycznym. Pokazuje niesamowity dystans do mody. Jest wykpieniem patosu wielkich marek, delikatnym przymrużeniem oka na modę i sprowadzeniem jej, kolokwialnie mówiąc – na ziemię.

Co więcej, sam Karl Lagerfeld w 2009 r. zakpił z siebie i stworzył, na pozór zwykłą, szmacianą torebkę, z napisem „KARL WHO?”. Co jak co, ale w momencie, gdy sam mistrz z siebie kpi, myślę, że i my możemy pozwolić sobie na odrobinę zabawy!

 

katonstreet

 

A wy, co sądzicie o oryginalnych podróbkach? Widzieliście już takie na ulicach? Jakie pomysły was najbardziej zaskoczyły, a jakie zachwyciły?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s