FENOMEN KRATKI BURBERRY

Chyba każdy z nas zna klasyczną czarno-beżowo-czerwoną kratę Burberry (ewentualnie kratę Haymarket). Pierwszy raz pojawiła się 1924 r., z niezbyt nobilitującą funkcją – była zaświadczeniem, że zewnętrzna tkanina słynnego trencza (gabardyna – nowość w tamtych czasach, mocny materiał nie przepuszczający wody) to opatentowany pomysł Burberry.

Cóż, z czasem krata Burberry zaczęła znaczyć tyle, co czerwona podeszwa Louboutin. Klasyka klasyki. Pełen sukces, patrząc na fakt, iż trencze Burberry doceniono w Śniadaniu u Tiffany’ego i Casablance, a  z czasem  stały się wyznacznikiem luksusu i znakiem rozpoznawczym angielskiej arystokracji. Ktoś zna lepszą rekomendację?

Jednak czy historyczna kratka nadal pełni tę samą funkcję? Jest luksusem, dobrem z naprawdę wysokiej półki?

Do powyższych przemyśleń i rozważań skłonił mnie pewne zjawisko, mianowicie – Warszawa autentycznie atakuje mnie kratą Burberry! Naprawdę, wszędzie. Uczelnia, park, klub, centrum handlowe, moja winda. Jest dookoła cały czas i bardzo dobrze się trzyma.

Czy to może oznaczać, że nasze społeczeństwo stało się naprawdę na tyle bogate, że może sobie pozwolić na ten symbol? Nie oszukujmy się, zakupy w sklepie Burberry (Warszawa, plac Trzech Krzyży) to rząd:

szal: < 1000 zł

trencz: 9-11 tys. zł

torebka (check bags) – 5-9 tys. zł

Nie oszukujmy się również, że nie zauważamy tych mały straganów i sklepików z SETKAMI podróbek sztandarowych marek, w tym właśnie kraty Burberry. Nie chcę być pesymistką, jednak ze smutkiem muszę się przyznać – w mojej opinii te drugie sklepy przeżywają „większe” oblężenie.

To przykre, że IKONA zostaje sprowadzona z sacrum do profanum. Tak powszechne jej występowanie – i bynajmniej, nie w stylowy sposób, w mojej opinii, sprawia, że kratka Burberry nie jest luksusem – jest tania. Nadal pozostaje klasyką, ale właśnie tanią, wyskakującą zza każdego rogu.

Trudno zrozumieć ten niespodziewany BOOM na nią, jednak mam nadzieję, że szybko minie, a Burberry odzyska w moich oczach opinię najsłynniejszego brytyjskiego szyku.

burberry

A wy jakie macie odczucia związane z „szałem” na Burberry? Też zauważyliście jak często się pojawia? I w jaki sposób?

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s